Wyświetl
- Edytuj
- Historia zmian
- Wydrukuj
Kronika Akaszy
Kronike Akaszy nazywa sie też często pamięcią przyrody bądź księgą Lipików. Słowo akasza wzięło sie od nazwy materii sfery mentalnej, i nie jest do końca zgodne z prawdą, bowiem mimo że akaszę odczytuje sie z tej strefy, to nie przynależy ona do niej. Jeszcze mniej trafnym określeniem jest nazwa: kronika świata astralnego, gdyż kronika ta znajduje sie daleko od sfery astralnej. W astralu można znaleźć jedynie jej zniekształcone fragmenty. Trzeba powiedzieć, że odbicia kroniki są dostępne w sferach: buddhi, mentalnej i astralnej. Jak to sie dzieje że powstają owe odbicia można sie dowiedzieć w literaturze na ten temat. Zacznijmy od sfery astralnej: jak już powiedziano, fragmenty kroniki i jej odbicia istnieją w tej sferze w sposób fragmentaryczny i zniekształcony . To tak jakby włożyć przedmiot do wody - też zmienia swoją długość, wielkość, załamuje sie , bądź faluje (stąd nie przez przypadek symbolem astralu jest woda!). Co więcej w świecie astralnym nigdy nie możemy mieć stanu który choć odrobinę byłby podobny do spokojnej powierzchni wody - tu wszystko faluje, zmienia sie i porusza. Dlatego jasnowidz który dysponuje tylko jasnowidzeniem astralnym (a takich jest większość, nawet wśród sławnych proroków i wizjonerów!) nie może polegać na swoich wizjach jako na odzwierciedleniu realnych wydarzeń! Stąd tylu np Napoleonów i Klepatr - a każda ma swoją historie. W świecie mentalnym z kolei panują odmienne warunki i niepodobna pomylić sie przy odczytywaniu. Inaczej mówiąc każdy jasnowidz który posługuje sie wzorkiem mentalnym widzi to samo i to samo opisuje - nie tak jak w astralu - każdy widzi swoje i to jeszcze przez pryzmat swojej podświadomości, bądź świat symboli i archetypów..... Poza tym każdy jasnowidz widzi przedmiot jakby całą swoją istotą - nie tylko zmysłami - rozumie wszystko dokładnie CO SIE DZIAŁO, BĄDŹ CO ZACHODZIŁO W UMYSŁACH innych ludzi. To nie tak jak w sferze fizycznej - że każdy opisuje widziany wypadek inaczej, subiektywnie...... Problem za to może stworzyć przeniesienie wizji z poziomu mentalnego na słowa........ Poza tym w sferze astralnej zazwyczaj widzi sie pojedyncze obrazy, no niekiedy obdarzone ruchem. W sferze mentalnej za to widzi sie już dokładnie całe wydarzenia - w zależności jak wygodniej - albo ogląda sie jakby sie oglądało aktorów na scenie. Albo można sie znaleźć wśród "aktorów" i oglądać wszystko jakby "od wewnątrz" (przytaczany przykład: jeśli zapragnąłby widzieć lądowanie Juliusza Cezara w Bretanii to natychmiast znalazłby sie na brzegu morza wśród legionistów, a całe zdarzenie widziałby tak jak ono było w 55 roku pne). Nie ma możliwości wpływania na wydarzenia, ani też nikt z "aktorów" nie jest świadomy jego obecności. Jedyne na co ma wpływ to prędkość, z jaką dramat rozgrywa sie przed jego oczami. Co więcej nie tylko widzi co sie dzieje, ale też słyszy i rozumie co mówią, a nawet wie co myślą. W pewnym szczególnym przypadku obserwator ma możność nawiązania intymniejszego kontaktu z kroniką. Gdy obserwuje scenę w której sam w przeszłości uczestniczył, otwierają sie przed nim dwie drogi: 1. może odnieść sie do wydarzeń w zwykły sposób - jako obserwator o doskonałym widzeniu, wrażliwości i rozumieniu. 2. może raz jeszcze utożsamić sie z dawno nieżyjącą postacią (którą był) i przeżyć ponownie myśli i uczucia dawnych czasów. Odnajduje ongiś w świadomości powszechnej tę cząstkę, z którą sam był związany. Osobiście dochodzę stąd do wniosku że w prawidłowo przeprowadzonym Regresingu adept doświadcza właśnie Kroniki Akaszy - bowiem jeszcze raz przeżywa dane wydarzenia, rozumiejąc je, przebaczając sobie i rozwiązując problem, a na koniec na zawsze uwalniając sie od tego co zaszło kiedyś. Oczywiście w regresingu nie zawsze dojdzie sie aż tak daleko, czasem jest to tylko astral bądź forma symboliczna. Natomiast w sferze buddhi kronika akaszy jest czymś więcej niż tylko zwykłym zapisem pamięci! Bowiem w tej sferze nie ma już ograniczenia ani przestrzeni (to to już w ogóle mało kto jest w stanie pojąć - najpierw trzeba zacząć od pojęcia świata astralnego i mentalnego, żeby dojść do sfery buddhi wink2.gif Obserwator w tej sferze nie musi przeglądać długiego łańcucha zdarzeń (tak jak w mentalnym - gdzie jakby przekłada kolejne karty kroniki, w zależności co chce odczytać). Otóż w buddhi wszystko dzieje sie w wiecznym teraz! Nie ma przeszłości, nie ma przyszłości. Przeszłość i przyszłość dzieją sie równocześnie w teraz!!!! Wszystko na raz w teraz! |
